Jestem bardzo zimno skórna, a może po prostu jestem zimną jędzą, w każdym razie zawsze mi zimno w stopy wieczorem a w szczególności jesienią i zimą. Mam więc taki mój ukochany termofor, ale po długim czasie naszej przyjaźni... no cóż delikatnie mówiąc stracił swój stary czar. Zrobiłam więc taki termoforowy makeover w stylu zimowo - norweskim.

To była moja pierwsza próba z używaniem dwóch kolorów włóczki i chyba mi się udało. Wykorzystałam tak zwany wzór norweski:
