piątek, 29 października 2010

Czaszki Halloweenowe


Szymon do swojego przebrania na Halloween potrzebuje ozdób z czaszkami, długo zastanawialiśmy się jak to zrobić zeby niepotrzebnie nie wydawać pieniędzy, ale żeby stroje były fajne. W końcu nad moją głową zaczęła skakać mała piłeczka i zapaliła się żaróweczka, użyjemy zupełnie prostego szkolnego materiału - modeliny!
Czaszki wyszły całkiem fajnie, a przepis jak zrobić sobie straszną halloweenową biżuterię i nie tylko znajdziecie TU.


wtorek, 26 października 2010

Dynie Halloweenowe


W weekend urządzamy imprezę halloweenową, wszyscy przychodzą przebrani i uzgodniliśmy, że jako porządni gospodarze powinniśmy zadbać o straszną atmosferę. Ponieważ moim tajnym celem życiowym jest bycie idealną gospodynią, i fakt, że prace manualne sprawiają mi frajdę, zostałam odpowiedzialna za przygotowanie dekoracji. Razem z Szymonem postaramy się też wyczarować w kuchni zabawne halloweenowe przekąski na naszym blogu kulinarnym.Stąd też cały pomysł na tydzień poświęcony Halloween. Wiem, że coraz więcej osób wykorzystuje tę okazję do wspaniałej zabawy, a ja chcę ją wykorzystać do podzielenia się pomysłami. Sama preferuję ten sposób urozmaicenia w naszym, nie wiedzieć czemu przygnębiającym, dniu zmarłych i jestem wielką zwolenniczką przebieranek również na Halloween.

Standardowo zaczęłam od dyni
Do zrobienia lampionu z dyni potrzebne są:
  • Dynia (ładna)
  • Ostry, duży nóż
  • taśma klejąca
  • łyżka (ja używam głębokiej łyżki do kawy o ostrych kantach)
  • gruba igła
  • mały poręczny nożyk (bardzo wygodne są scyzoryki z nożykami o dwóch wielościach)
  • Pomysł na szablon (Straszne dyniowe miny łatwo znaleźć w internecie)
  1. Wycinamy u góry dyni otwór, w okół ogonka. Powinniśmy w ten sposób stworzyć "pokrywkę". Z wyciętego kawałka odkrawamy nadmiar niepotrzebnego miąższu.
  2. Wybieramy miąższ ze środka naszej dyni, w samym środku miąższ przypomina włoski które łatwo wybrać ręką. Po usunięciu środka z pestkami musimy oskrobać ścianki. To bardzo żmudna robota, ale warto oskrobać je dokładnie im mniej zostanie na skorce tym łatwiej będzie nam potem wykrawać wzór.
  3. Jeśli chcemy wykorzystać własny pomysł po prostu rysujemy wór na skórce. Jeśli jednak korzystamy z wydrukowanego szablonu najpierw odetnijmy niepotrzebne części kartki wzdłuż wydruki. Przykładamy szablon i przyklejamy rogi taśmą klejącą. Za pomocą grubej igły nakłuwamy naszą kartkę i dynię wzdłuż linii wydruku, tak żeby na dyni był widoczny wzór z nakłuć po zdjęciu kartki, to pomoże nam wycinać szablon na dyni.
  4. Teraz już tylko wycięcie naszego wzoru. Polecam na początek używać prostych buziek.
Praca jest długa ale efekt fantastyczny. Ciepło ze świec ładnie wysuszy dynie od środka, zanim straci swój dyniowy blask może nam służyć jako wspomnienie świetnej halloweenowej zabawy przez parę tygodni. Przede wszystkim nasza praca zawsze robi wrażenie na gościach (W końcu miło być podziwianym :) Miłęj twórczej zabawy.
A to moje tegoroczne dynie.


niedziela, 10 października 2010

nowa stara szafka


Przy naszym biurko stała szafka z Ikei. Kupiliśmy ją właściwie tylko dlatego, że potrzebowaliśmy na czymś postawić drukarkę, a ona kolorem pasowała do biurka. Nigdy jej jednak specjalnie nie lubiłam, była smutna i nijaka. Wpadł mi kiedyś w ręce miesięcznik wnętrzarski "Dom z pomysłem", gdzie znalazłam artykuł o odnawianiu szafek za pomocą tapety. Od dawna chodziło mi to po głowie i w końcu się na to zdecydowałam. Ku mojemu zdziwieniu na samo odnowienie wydałam mniej niż 20 złotych, tak tak mniej niż 20 zł czyli cenę trzech nowych uchwytów do szafki :)
Tajemnicą jest, że w Leroy Merlin (jest to zresztą patron wcześniej wspomnianego miesięcznika) można za darmo wziąć do domu próbki tapet około 50cm, ja więcej nie potrzebowałam. Do klejenia tapety użyłam bardzo dobrego kleju przeznaczonego do decoupage, więc jak wspomniałam musiałam tylko kupić nowe uchwyty.
Cały przepis, jak dobre dokonać takiej przemiany, znajduje się tutaj.
Moja fantazja szafkowa wyszła tak...

sobota, 25 września 2010

Mój mały Totoro


Totoro to postać z filmu anime "Mój sąsiad Totoro" stworzonego prze znane na całym świecie studio Ghiblie i jednego z najbardziej cenionych w tej brany reżyserów Hayao Miyazakiego. Totoro to leśny duch z niezwykle przyjazną aparycją, w japońskiej tradycji i wierzeniach bardzo ważne miejsce zajmują właśnie tego typu duchy. Film jest przepięknie narysowany i opowiada niezwykle uroczą historię. Sekowany jest właściwie do najmłodszych odbiorców jak większość filmów wychodzących "spod reki" Ghibli i głęboko zakorzeniony w kulturze Japonii. Tak naprawdę wszystkie te filmy których produkcją zajmowało się Ghibli to najpiękniejsze filmy animowane i każda amerykańska produkcja nie umywa się do nich. Polecam je na poprawienie humoru, sama trzymam kilka płyt DVD, z lodami to najlepsze panaceum na smutki. No i świetnie się nadają do oglądania z dziećmi. Przejdźmy teraz od mojego uwielbienia do Japońskiej animacji do mojego szydełka i nowego hobby - amigurumi (o cym trochę więcej w innej notce), czyli szydełkowych stworków. Zrobiłam sobie własnego małego Totoro i jestem z niego bardo dumna.
Przepis jak samemu stworzyć takiego stwora znajduje się TU i jest za darmo (niestety nie wszyscy dzielą się a darmo swoimi wzorami)
Jestem z siebie bardzo dumna bo to moja pierwsza taka praca :)



wtorek, 2 marca 2010

Sadzimy drzewko

jeśli klikniecie na posadźdrzewo pomożecie razem ze mną posadzić dąb w parku narodowym :)

czwartek, 25 lutego 2010

Pani nitka


Żeby mieć co dłubać wieczorami wymyśliłam sobie, że nauczę się robić na drutach. Moja babcia, zresztą jak każda babcia, okazałą się być skarbnicą wiedzy i dała mi książki, druty i parę małych kłębuszków. Teraz mam małego hopla i dziergam sobie wieczorami, moje pierwsze osiągnięcie to koci kocyk, bardzo popularny :) Jedno co sobie obiecałam to, że nie będę robiła tony brzydkich swetrów, kamizelek i innych bzdłur. Koci kocyk to doś mało ale jestem z siebie dumna.
Dużo fajnych pomysłów znalazłam na stronie vogueknitting.com
Znalazłam też blog pewnej Norweżki, z wieloma fajnymi pomysłami bez babcinych sweterków ;)



czwartek, 11 lutego 2010

Wcześniejsze walentynki

Moja najfajniejsza walentynka, dostałam ją już wczoraj :)